
Znieczulenia w zabiegach weterynaryjnych
Rodzaje znieczuleń dla zwierząt to istotny temat dla każdego, kto posiada chorego pupila. Weterynarze w swojej pracy często spotykają się z obawami właścicieli czworonogów dotyczącymi zabiegów przeprowadzanych w znieczuleniu. Takie zabiegi niosą ze sobą pewne ryzyko, jednak szeroka gama środków i rozwój technik anestezji weterynaryjnej, a także dostępność badań profilaktycznych pozwala na coraz bezpieczniejsze stosowanie znieczulenia u zwierząt.
Premedykacja i sedacja
Premedykacja to pierwsza faza znieczulenia, która jest farmakologicznym przygotowaniem zwierzęcia do operacji. Dzięki niej nasz pupil się uspokaja i obniżają się jego reakcje bólowe. Jej celem jest również unieruchomienie zwierzęcia, co zdecydowanie ułatwia przeprowadzenie dalszych procedur. Dzięki prawidłowo przeprowadzonej premedykacji można zmniejszyć kolejne dawki leków, a faza powrotu do świadomości jest łatwiejsza. Lekarze często zaczynają od tego leku, ponieważ dzięki niemu nasz pupil jest mniej zestresowany i możliwe jest płynne wprowadzenie zwierzęcia w stan głębokiego snu.
Elementem premedykacji może być sedacja, czyli podanie środków obniżających aktywność ośrodkowego układu nerwowego w celu zmniejszenia spontanicznych ruchów, niepokoju i agresji zwierzęcia. Niekiedy zastosowanie sedacji jest wystarczające, jeśli wykonywane czynności nie powodują bólu, lecz jedynie wywołują stres u czworonoga – zauważa specjalista reprezentujący Gabinet Weterynaryjny św. Franciszka w Żorach.
Sedacja stosowana jest najczęściej do krótkich i niebolesnych zabiegów, gdzie konieczne jest jedynie uspokojenie czworonożnego pacjenta. Warto wspomnieć, że ten rodzaj środka farmakologicznego nie wyłącza świadomości zwierzęcia. Sedacja często wykorzystywana jest przy wykonywaniu zdjęć RTG, USG, opatrywaniu ran, zmianach opatrunku, czy zdjęciu szwów.
Znieczulenie ogólne
Ten rodzaj znieczulenia jest stosowany najczęściej. Powoduje ono, że nasz pupil przechodzi w stan snu i traci przytomność, nie ma czucia w obrębie całego organizmu, nie odczuwa bólu związanego z zabiegiem lub operacją, jego mięśnie są rozluźnione, a mimowolne ruchy zanikają. Czworonożny pacjent nie pamięta także przebiegu operacji. Znieczulenie ogólne stosuje się najczęściej do kastracji lub sterylizacji, złamań, czy operacji w nagłych przypadkach. Im bardziej bolesna procedura, tym większa dawka anestezji jest wymagana. Co więcej, używa się jej podczas leczenia poważnych ran oraz problemów dentystycznych, gdyż znieczulenie to chroni także drogi oddechowe. Ryzyko płynące z podawania znieczulenia psom, czy kotom przez weterynarza z Pszczyny jest niskie, jednak niekiedy należy rozważyć, czy nie jest ono większe, niż korzyści z operacji.
Wyróżniamy dwa rodzaje znieczulenia ogólnego. Jest to:
- znieczulenie infuzyjne polegające na dożylnym podaniu anestetyków, które są stopniowo metabolizowane i wydalane za pośrednictwem wątroby i nerek. Szybkość, z jaką organizm zwierzęcia wydala leki znieczulające, zależy m.in. od funkcjonowania wyżej wspomnianych narządów, dawki znieczulenia, czy stopnia nawodnienia organizmu. Zwierzę po wybudzeniu z narkozy jest ospałe i nie do końca sprawne ruchowo przez kilka, a nawet kilkanaście godzin. Znieczulenie tradycyjne odznacza się niższym od inhalacyjnego stopniem sterowności, co oznacza, że weterynarz ma mniejszy wpływ na jego głębokość i czas trwania,
- znieczulenie inhalacyjne, które uważane jest za najbezpieczniejszy rodzaj znieczulenia. Tutaj zwierzę otrzymuje mieszankę anestetyczną tlenu i izofluranu bezpośrednio do układu oddechowego. Narkoza wziewna zapewnia najlepszą kontrolę głębokości i czasu znieczulenia - w przeciwieństwie do narkozy dożylnej. Dzieje się tak, dzięki możliwości precyzyjnego sterowania stężeniem anestetyku we wdychanym powietrzu. Zwierzę odzyskuje przytomność praktycznie od razu po odłączeniu dopływu środka usypiającego. Jest to szczególnie istotne w przypadku zaburzeń parametrów życiowych. Znieczulenie wziewne może być stosowane u czworonożnych pacjentów z chorobami układu krążenia, niewydolnością nerek i wątroby, czy samic wymagających cesarskiego cięcia.
Na koniec warto dodać, że u zwierząt używane są dokładne te same leki, co w ludzkiej medycynie. Najczęściej jest to artykaina, mepiwakaina, bupiwakaina, czy lidokaina.